Z dnia na dzień napływa coraz więcej informacji na temat nadchodzącej gry z serii Dragon Age o podtytule Veilguard. Tym razem serwis Game Informer opublikował wywiad, w którym twórcy opowiedzieli trochę więcej na temat systemu walki, który wzbudza żywą dyskusją wśród fanów serii, m.in. ze względu na wyraźne położenie akcentów na akcję.
Wiemy, że w nadchodzącym
Dragon Age’u sterować bÄ™dziemy wyłącznie jednym bohaterem – Rookiem. PozostaÅ‚ym czÅ‚onkom drużyny – która w
Veilguard bÄ™dzie trzyosobowa – bÄ™dziemy mogli jedynie wydawać polecenia.
Jak tłumaczy reżyser gry, Corinne Busche, taka decyzja w kwestii potyczek wynika z chęci zapewnienia jak najbardziej immersyjnego doświadczenia.
Naszym celem byÅ‚o upewnienie siÄ™, że mamy system (walki – dop. red.), który pozwoli graczom poczuć siÄ™ tak, jakby faktycznie byli w stanie wkroczyć do Å›wiata Thedas. Nie sÄ… oni obserwatorami wydarzeÅ„ z daleka, sÄ… z tego Å›wiata. System walki musiaÅ‚ to [immersjÄ™ – dop. red.] wspierać, wiÄ™c masz kontrolÄ™ nad każdÄ… pojedynczÄ… akcjÄ…, każdym blokiem, unikiem, machniÄ™ciem mieczem – mówiÅ‚a Busche.
Chęć zapewnienia większej immersji to również powód, dlaczego tryb aktywnej pauzy, z którego słynie seria, w
Veilguard nie będzie dawał nam możliwości zobaczenia pola bitwy z góry.
Jednocześnie twórcy podkreślili, że system ulepszania postaci w
Dragon Age: The Veilguard, bÄ™dzie skupiać siÄ™ na możliwoÅ›ci ewolucji stylu gry (a nie na suchych premiach do statystyk). Obrazować to ma obecność w grze zdolnoÅ›ci pasywnej, która zamiast zapewniać procentowe szanse na trafienie krytyczne sprawi, że „krytyk” po pewnym czasie jest gwarantowany.
[W rozwoju postaci – dop. red.] chodzi nam o zmianÄ™ sposobu gry, a nie szczegóły statystyczne – tÅ‚umaczyÅ‚a reżyser.
Jak wspomniano wyżej, w
Veilguard nasza aktywna w boju drużyna bÄ™dzie skÅ‚adaÅ‚a siÄ™ z trzech postaci – Rooka i dwóch wybranych przez gracza kompanów. Jest to ogromna zmiana w serii, w której do tej pory nasza „ekipa” mogÅ‚a być maksymalnie czteroosobowa.
Twórcy tłumaczą ją chęcią poświęcenia większej uwagi konkretnym towarzyszom podczas misji głównych. Niejako dzięki temu w
Dragon Age: The Veilguard kompani mają również częściej niż w poprzednich częściach wchodzić ze sobą w interakcje.
Osobowość towarzyszących nam postaci uwidaczniać ma się również w boju. O ile nie wydamy konkretnych rozkazów, nasi kompani sami wybiorą, kogo zaatakują i jakich umiejętności użyją, a co ważne, nie będzie miało to charakteru losowego.
MajÄ… wÅ‚asne zachowania, wÅ‚asnÄ… autonomiÄ™ na polu bitwy, wybierajÄ… wÅ‚asne cele – zapewnia Busche.
Co wiÄ™cej, ujawniono, że poziom siÅ‚y kompanów bÄ™dzie rósÅ‚ wraz ze wzrostem ich relacji z nami. TÄ… mamy „nabijać”, m.in. zabierajÄ…c towarzyszy na misje bÄ…dź wykonujÄ…c ich osobiste zadania. Nie wiadomo jeszcze, czy ów system w peÅ‚ni zastÄ…pi mechanikÄ™ punktów doÅ›wiadczenia, czy bÄ™dzie dopeÅ‚nieniem tradycyjnego modelu rozwoju postaci.
Co zaś tyczy się specjalnych misji członków drużyny, podano, że po ich wykonaniu towarzysze rozwiną swoje specjalne umiejętności. Jest to o tyle ważne, że każdy z nich ma mieć dostęp do unikalnej dla siebie zdolności.
Źródło:
Marcin Przała - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-06-20 09:06:49
|
|
|